tajemnica

Templariusze, Graal, Zakon Syjonu

Na asku dostałem bardzo ciekawe pytanie, teraz mogę odpowiedzieć na nie w pełni. Jak powtarzam dobre pytania wymagają dobrej odpowiedzi.

graal
Templariusze – zakon ubogich, mający za zadanie chronić szlaki chrześcijańskie jak i pielgrzymów. Zakon powstało w okolicach 1110 roku (historycy się spierają o to, że zakon istniał  od roku 1019). Templariusze mieli zdobywać i chronić podwaliny chrześcijaństwa, walczyli z heretykami, odbijali z rąk Muzułmanów ziemię świętą. Templariusze stali jak gdyby na straży religii chrześcijańskiej. Byli oni dobrze przygotowani do walki. Lekkie, ale dobrze chroniące zbroje i doskonale wykute miecze (które wbrew ślubowanemu życiu w ubóstwie były bardzo bogato zdobione drogocennymi kamieniami). Siła Templariuszy polegała na ich wierze w słuszność idei.  Byli gotowi oddać swoje życia w imię Chrystusa. Działali oni jawnie i można spotkać wiele informacji na ich temat. Głównym celem Templariuszy było zdobycie i oddanie w ręce biskupów Rzymu świętego Graala. Tworzone w tym celu wyprawy krzyżowe miały zapewnić pozyskanie ziemi świętej, odzyskanie Graala, umożliwienie pielgrzymek do ziemi świętej.

Zakon Syjonu – tutaj jest wiele niejasności na ich temat… Był to tajemny zakon prowadzący działania mające na celu odnalezienie Graala i zachowania go do walki z fałszywą ideą kościoła. Jak o Templariuszach można powiedzieć wiele, tak Syjon zdaje się być tylko mitem, nie istnieje żaden materialny przekaz mówiący o ich istnieniu. Legenda jednak powstała przed jakimikolwiek wzmiankami o utworzeniu Zakonu Templariuszy (Zakon Syjonu pojawił się w przekazach w roku 1099). Syjoniści mieli nie tyle zwalczyć ideę Jezusa Chrystusa jako syna stwórcy, lecz obalić mity z nim związane. Mianowicie Jezus miał być normalnym mężczyzną pozostającym w związku z Marią Magdaleną, dodatkowo Graalem nie miał być kielich z krwią Chrystusa, a jego potomek (którego to Maria Magdalena nosiła w łonie już podczas ostatniej wieczerzy). Spory na temat formy Graala istnieją od wieków – jednakże jak go nie ma, tak nie nie ma do tej pory. Wersja Syjonistów byłaby bardzo dobrym źródłem do obalenia wierzeń i uwolnienia ludzi od niszczącego wpływu kleru jak to mawiano w owych czasach – rozłam kościoła doprowadziłby do przejęcia wpływów i odkrycia prawdy. 
Pierre Plantard w maju 1956 r. zarejestrował stowarzyszenie pod nazwą Zakon Syjonu – miał on walczyć o tanie mieszkania dla ludzi. Czy to była przykrywka, czy forma przygotowania do jawnej demaskacji Kościoła – chodzi jednak o to iż zakon miał mieć cel… Jednak organizacja ta szybko upadła i powstała na nowo jak wyczytałem w 1979 roku. Wtedy miała zjednoczyć wielu ludzi. Jakie są fakty? Takie, że całe podwaliny organizacyjne jak i rzekomo historyczne podawane przez Pierre Plantarda były jedną wielką mistyfikacją mającą na celu zyskanie sławy i jak potem tłumaczył – francuskiego tronu.

Wróćmy do Templariuszy – Cały czas zyskiwali rosnące wpływy odsuwając się tym samym od Rzymu – to nie było na rękę klerowi, który z czasem szukał pretekstu do pozbawienia Templariuszy z ich siły.  Po przegranej wojnie na ziemiach świętych usieli uciekać na Cypr z tego miejsca rozproszyli się na tereny Europy. To był dobry moment by pozbawić ich nie tylko władzy ale i żyć. Papież nakazał zgładzenie wielu Templariuszy podczas snu, a każdy niedobitek miał zostać schwytany i zabity. Jako kluczowy element oskarżenia postawiono zarzut o działalność na szkodę kościoła, próbę zamordowania papieża oraz homoseksualizm panoszący się w zakonie i obrażający tym samym Boga… 
Jak wcześniej Templariusze byli cacy i każdy ich głaskał po głowach, tak teraz dostali solidnego klapsa od swych zwierzchników. Dlaczego? Zapewne za dużo wiedzieli, wiele osób twierdzi, że to kara za utratę Jerozolimy i zaprzestanie walk podczas gdy były siły obronne. Jaka jest prawda? tego na pewno się nie dowiemy! Homoseksualizm o którym wspomniałem odnosił się do pieczęci Templariuszy… Przedstawiała dwóch mężczyzn jadących konno – do dziś nie jest znana symbolika owej pieczęci jednakże mnie uczono iż mówiła ona o ubóstwie, które ślubowali przed Bogiem (dlatego dzielą się nawet koniem). Potem usłyszałem teorię o braterstwie (Templariusze byli jak bracia i dzielili między sobą nawet konia). Teraz przyznam się, że przeczytałem teorię trzecią – mówi ona o tym, że jest to jedna postać ale obrazująca raz zakonnika, a raz wojownika (jadącego po jednej drodze, na jednym środku transportu – do jednego miejsca przeznaczenia). Czemu mówię „nawet konia”? Ponieważ każdy z rycerzy powinien mieć czym i na czym walczyć. Koń był podstawą – tak jak miecz czy inny rodzaj broni.
Papież uznał iż dwóch mężczyzn tak dziwnie przedstawionych to obraz homoseksualizmu (który wtedy jeszcze był karany surowo).
pieczęć

Święty Graal jako kielich, czy kobiece łono? Krzyżowcy szukali kielicha – złotego, z najszlachetniejszymi kamieniami wypełnionego krwią Jezusa… Kielich ten powinien być w złotej równie bogato okutej skrzyni… Takie posiadano wyobrażenie o Graalu. Każdy z rycerzy, który pisał się na wyprawę krzyżową miał za zadanie znaleźć owy kielich. Znalezienie go wiązało się z otrzymaniem miejsca w raju, błogosławieństwem na życie doczesne. Każdy zaślepiony korzyściami szedł i szukał igły w stogu siana… 
Kielich byłbym w stanie zaakceptować – ale jako drewnianą skromną czarę, która i tak spróchniałaby do czasu pierwszej wyprawy krzyżowej (1000 lat nawet dla najtrwalszego drewna to sporo). Jednakże myśl jakoby krwią Chrystusa miała być ciągłość rodu, zdaje się być tą najtrafniejszą – ale czy krew po tylu pokoleniach nie byłaby rozrzedzona i pozbawiona swej boskiej właściwości?  Czy sam potomek posiadałby taką charyzmę, przekaz możliwość (jak to nazwać… cudowania? tworzenia cudów?) paranormalne? Być może Jezus istniał, lecz bym człowiekiem normalnym jak Ty czy ja – tylko, że potrafił zjednywać ludzi, widział cel w napełnianiu ludzkich serc dobrem… Bycie dobrym człowiekiem w złych czasach też jest swego rodzaju cudem. 

W całym temacie jest zbyt wiele niejasności, bym mógł w sposób bardziej wyczerpujący się do niej odnieść. Postarałem sie jednak nieco naświetlić sprawę – czy jest to zadowalające – nie mnie to oceniać!
Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne ciekawe pytania na asku! 

Link do aska: http://ask.fm/iwansaproszkow