Załamanie pogody – czyli piękna wiosna w styczniu

   pogoda
Ciekawe i jednocześnie straszne zjawisko ma miejsce tej zimy. Załamanie pogody w sposób nieoczekiwany zagraża zwierzętom, roślinom i ludziom… Jesteśmy pozbawieni jakichkolwiek większych mrozów czy opadów śniegu. Gdzieniegdzie popada i zaraz owy śnieg znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, to ma znaczące konsekwencje. Rośliny potrzebują przymrozków, tej śnieżnej pierzyny by mogły odpowiednio wyrastać, ale jej brak powoduje przedwczesny wzrost i niewyrastanie w pełni. Ostatnio idąc do szkoły zauważyłem kwitnące stokrotki! Trawa jest zielona, zobaczyć też można iż nawet drzewa mają liście. Ptactwo już pomału odlatuje, ale ze dwa tygodnie temu obserwowałem jak leciały w jedną stronę od rana by wieczorem wrócić w to samo miejsce. Niektóre zimujące okazy mają problemy z zapadnięciem w sen zimowy – one tylko drzemią i budzą się. Brzmi to niesamowicie. Sama pogoda zatrzymuje się pomiędzy późną jesienią a wczesną wiosną. Słońce świeci jak podczas wiosennych dni, bezchmurne niebo tylko temu wtóruje. Poranki zdają się być odmienne – są dżdżyste i mgliste, z lekkim przymrozkiem. Czasem popołudniu przez chwilę popada, lecz następnego dnia niebo znów nie ma ani  jednej chmurki. To pogłębia depresyjne nastroje wśród ludzi. Ciągłe wahania zdają się być przytłaczające, odbierają też siły. Człowiekowi jest ciężko przystosować się do tych zmian. Jesteśmy przyzwyczajeni do mrozu, i pośpiechu jaki wyznacza. Nikt nie chce marznąć dłużej niż powinien – a teraz? Na wszystko jest czas… Ociągamy się, bez pośpiechu. Właśnie ten czas, który rzekomo mamy, ucieka nam przez palce jak powietrze.  Potem ocknąć się możemy i powiedzieć „oo to już ta godzina?!”, „to już ten miesiąc?!”… Z wielkim szokiem i niemałym zdziwieniem zauważamy jak wszystko potrafi się szybko kręcić, gdy my na moment zatrzymamy się chcąc zaczerpnąć tchu. 

   Najgorzej jest wtedy, gdy dzień za dniem mija podobnie – zamknięci w czterech ścianach zakładu pracy czy szkoły… Wtedy dni się zlewają i są już nie do odróżnienia. Jeżeli jest się w domu, to stanowi najmniejszy problem – zawsze się gdzieś wyjdzie, zrobi to co lubi. Nie jest się przywiązanym do siedzenia i można się wyrwać z okowów monotonii. Można być samemu albo z kimś, lecz zawsze można się dobrze bawić, spędzać czas realizując marzenia i z uśmiechem podchodzić do każdej chwili, lub siedzieć z zawieszona głową i mieć do siebie tylko pretensje… Najgorsze są chwile, które świadomie zaprzepaszczamy i dopiero później dochodzi do nas ile mogły one znaczyć. Coś pozornie niewielkiego da naprawdę wiele radości. Przykładem pierwszym z brzegu może być lodowisko. Czemu? Moja dziewczyna bardzo chciała tam pójść, nauczyć mnie czegoś w zamian za to iż ja ją uczyłem pływać np.. W tajemnicy i wielkiej konspiracji zabrałem ją tam, nieświadomą przyszłych wydarzeń mówiąc, że czeka ją kabaret, w którym mam dziś główną rolę… Nie umiem jeździć, spodziewałem się efektów tej wyprawy, bo nigdy nie stałem na lodzie w łyżwach! Człowiek uczy się całe życie, dlaczego więc nie mogłem nauczyć się tego? Poza tym jazda na lodzie nie była dla mnie priorytetem. Chciałem mile spędzić czas z osobą, którą kocham – dać jej powody do uśmiechu, radości, chwilę szczęścia tak znaczącą… Jak się okazało jazda nie szła mi w ogóle, chociaż podobno robię świetne piruety gdy staram się złapać równowagę! Ja się cieszę, że nikogo nie pobiłem podczas wymachiwania łapskami… Ale naprawdę zaczynałem tracić wiarę w siebie widząc jak ci wszyscy ludzie zaczynali odsuwać się ode mnie. Jednakże wiem iż chwile spędzone na lodzie były chwilami spędzonymi z uśmiechem, w śmiechu, ba! Z jajami bym powiedział. Zresztą czy może być inaczej gdy humor mi zawsze dokazuje? Zatem nie był to czas zmarnowany! Wręcz przeciwnie… Miło wspominam go nie tylko ja. I właśnie to, że zrobiłem coś więcej niż tylko siedziałem przed komputerem, czy zamknięty w czterech ścianach dało mi pamiątkę na bardzo długi czas.
lyzw

   To nie do końca jest więc tak, że to TYLKO pogoda wpływa na nasze samopoczucie, na nasz nastrój czy chęć do działania. Musimy sami od siebie wymagać, wziąć los we własne ręce. Nikt nie przeżyje za nas naszego życia, prócz nas samych… To od nas zależy, czy będziemy szczęśliwi, czy zdołowani. Zamiast o sobie, często trzeba pomyśleć też o drugiej osobie – jej uśmiech może przynieść nam więcej radości niż cokolwiek innego.

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>