Poczucie humoru – pytania z aska

Ostatnio dostałem serię pytań na stronie ask.fm (
http://ask.fm/iwansaproszkow
), oraz od moich znajomych. Na pytania odpowiadać lubię, choć zdziwiła mnie nieco ich forma i odniesienie. Teraz się rozpiszę tutaj… całość odniesie się niejako do mnie i mojego zachowania, dlatego tutaj rozwinę myśli tam zawarte. Otóż wiele osób zadziwia to w jakim związku jestem, co robię, jak też niektórzy biorą mnie za Boskiego Alvaro…

 

Wszystko to jest dość mylnym rozumowaniem. Związek mam wspaniały, tu nie mogę choćby jednego złego słowa powiedzieć (oj a narzekać lubię jak nikt inny!!). Pełne zrozumienie bez używania słów, zero kłótni czy fochów, takie same myśli i zachowania w określonym czasie. Jestem z osobą, która różni się ode mnie tylko jedną rzeczą… Jest niewyobrażalnie dobra, ma naprawdę dobre i czyste serce – jest spokojna i miła. Taki mój anioł! Anioł, którego bardzo potrzebowałem… Odnalazłem szczęście i to obustronne, piękne szczęście. Trwam w miłości, której nie porzucę, której łatwo nie oddam! Musiałbym być niesłychanym debilem, by porzucić to, dzięki czemu żyję! Właśnie dzięki mojej ukochanej zostałem wyrwany z próżni, podniosłem się z samego dnia, i jestem teraz wysoko ponad chmurami – w niebie, w raju. Właśnie tutaj drzazgą w oku jest dla wielu mój brak kłótni z dziewczyną, czy też moje podejście do innych osób…  Jakie to podejście? Z każdym potrafię się dogadać, niezależnie od wieku czy upodobań danej osoby, z każdym żartuję – ale to się nie podoba innym. Bycie w związku to nie jest pilnowanie drugiej osoby, a samego siebie! Wszystko bazuje na zaufaniu, i poznaniu drugiej osoby. Jestem oddany w 100%, ona mnie również zatem… Zatem zazdrosny jestem i owszem – zazdrośnik ze mnie straszny, ale dla mnie zazdrość to nie podejrzewanie o zdradę czy coś w tym stylu. Zazdrość dla mnie jest potrzebą bycia z tą osobą – silną tęsknotą, która nieustannie nakazuje mi myśleć o niej. Nie muszę pytać gdzie jest, co robi ani z kim się obecnie znajduje -sami to sobie mówimy. I każdy wie, że lepiej mnie nie okłamywać… Kiedyś wspomniałem o moich zasadach, którymi się kieruję – jedną z nich jest, jak ja to mówię „zasada jednej szansy”. Jeżeli ktoś mnie okłamie, zawiedzie – to zrywam kontakt, albo dana osoba traci w moich oczach jakąkolwiek wartość. Wiele od siebie wymagam, ale jeżeli chodzi o zaufanie, to równie wiele wymagam od drugiej osoby. Dlatego związek, w którym jestem oparty jest na trzech filarach nie do wyłamania – przyjaźni, miłości i zaufaniu. To wystarczy do tego, by być szczęśliwym. Dlatego nie jest postawiony sztywny mur dzielący od świata zewnętrznego. I teraz punkt drugi, moje podejście do innych osób -  jak wcześniej zacząłem… Żartuję ze wszystkimi i to całkiem dwuznacznie, nie przeczę padają różne teksty czasem nawet cenzuralne – ale wszystko opiera się wyłącznie na żarcie, który jest akceptowany przez obie osoby. Uważamy z dziewczyną tak samo – a mianowicie, że żarty to nie zdrada. To że się z kimś żartuje, nie oznacza iż należy być z tą osobą w łóżku… Takie rozumowanie sprawi, że zaistnieje bariera międzyludzka, każdy będzie bał się odezwać do drugiej osoby… Tak jak wspomniałem: bycie w związku to nie jest pilnowanie drugiej osoby, a samego siebie – dlatego pilnuję granic… Granic, których nie przekroczę za żadne skarby! Dlatego w moim pojęciu jest różnica pomiędzy słowem a czynem! Żarty typu „widzimy się u Ciebie wieczorem… ]:->” nie oznaczają, że będę spędzał noc u danej dziewczyny, czy danego chłopaka. A swoje żarty kieruję właśnie do obu płci (choć każdy mnie zna z niebywałej nietolerancji, tak w żartach sam czasem udaję homosia i się wygłupiam ze znajomymi). Może właśnie przez dystans do samego siebie mam taki dobry stosunek do ludzi, którzy doceniają mnie i mój dziwny dość humor.

Każdy lubi się uśmiechnąć, a ja tylko w tym pomagam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>