Szesnasty wpis – czyli coś o tamtej piętnastce.

   Leci ten czas, pojawiają się też nowe wpisy – czyli wszystko się rozwija. Wczoraj pozwoliłem sobie podarować pisanie – miałem jednego dodatkowego posta na taką właśnie okazję… Tak więc matematycznie rzecz ujmując wszystko się zgadza! No ale dobrze, temat ma być o wszystkich wcześniejszych postach (ale w sposób ogólny), zatem zdałoby się powiedzieć jak to wszystko wygląda z mojej strony…

   Chciałem (i chcę dalej) blogować – nie ukrywam tego. Sama myśl, odświeżona myśl, przyszła mi do głowy pewnego dnia, lecz wraz z nią rosło pragnienie by wreszcie wziąć się do roboty… Jestem osobą, której wszędzie jest pełno, muszę ciągle mieć coś, czym mogłaby się zająć. Tworzenie mi się podoba, i mówię tutaj o tworzeniu na różne sposoby! Pisanie, rysunek, czasem też lubię zrobić jakiś drobiazg ze starych rzeczy – no tutaj można wymieniać i wymieniać! Nie mówię, że to co jest zrobione przeze mnie jest jakimś dziełem. Nie! Często przypomina to nawet sztukę pierwotną… Wiersze czy teksty są proste, nie ma w nich niczego nadzwyczajnego, rysunki na poziomie dziecka z podstawówki, a wszystkie rzeczy wykonane ręcznie wyglądają jak zrobione przez dziecko – ale tak, do wszystkiego podchodzę z dziecięcą pasją, i często jak dziecko patrzę na świat…
    Wracając do tworzenia bloga – koncepcja nie była mi znana – dalej nie jest…. Ja po prostu idę w jednym kierunku, nawet nie wytyczonym przeze mnie. Tematy same przychodzą – czy to pod przypływem chwili, czy też podczas rozmowy z kimś. Nie zawsze jest też tak, że mam ochotę pisać… Wiadomo chyba iż każdy miewa lepsze lub gorsze dni – ale staram się, by tych gorszych było jak najmniej i pomimo tego piszę jakąś krótką notatkę.

Największe problemy?
Brak tematów – stale ich poszukuję… Nie wiem też co o tym wszystkim sądzicie – przez brak komentarzy, lub opinii (gdy takowe się zdarzają na gg, wtedy łatwiej mi się ukierunkować, łatwiej o czymś rozpisać – lub poprawić stare błędy). Tutaj też nie wiem ile osób odwiedza tego bloga, ile osób go czyta. Pięć osób – o tylu wiem, ale co tam! Wystarczy do tego by pisać! No i rzecz podstawowa – uciekający czas… Rozdzielam go tak, by na wszystko odpowiednio mi wystarczyło.

Oczekiwania?
Nieźle by było, gdyby to się jakoś rozkręciło, więcej odsłon, jakiś ruch pod postami. Żeby odwiedzający nie bali się wyrazić swojej opinii i propozycji. Wszystko się liczy! Na wszystko postaram się odpisać!

No! A teraz już uciekam życząc miłego dnia!

2 Odpowiedzi na Szesnasty wpis – czyli coś o tamtej piętnastce.

  • ~Ninja mówi:

    Gdzieś w internetach można znaleźć aplikację, która pokazuje ile osób było na Twoim blogu, jaki jest rekord osób jednocześnie itp. Nazywa się to ministat, choć nie jestem pewna czy na każdym serwisie blogowym da się coś takiego wstawić ^^.
    Link -> http://liczniki.org/?p=infoministat2

    • saproszkow_iwan mówi:

      no to ja wiem, tutaj też miałem taki licznik – tylko tutaj są minusy… Bo nalicza też moje wejście jak sprawdzam posty i tak dalej i dalej. Tak więc liczba odwiedzin jest znacząco zawyżona przeze mnie samego

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>